Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

poniedziałki i piątki od 17:30

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
Ks Arkadiusz Witkowski

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Czytelnia > Artykuły > Ecce Homo
Ecce Homo
18 listopada 2011

Ecce Homo

Adam Chmielowski (św. Brat Albert)

rok 1881 (niedokończony) olej na płótnie 146 x 96,5 cm Kaplica Sióstr Albertynek pod wezwaniem Ecce Homo w Krakowie

„Ecce Homo” (z łac. Oto człowiek) jest dziełem nieukończonym, jednak mimo tego wywarło i nadal wywiera wielki wpływ na odbiorców. Chrystus przed trybunałem rzymskim jest wyrazem głębokiej miłości Boga Ojca i Jego samego do człowieka. Zbawiciel stojący w pretorium ubrany został w płaszcz koloru purpury, na głowie ma koronę cierniową. „Wówczas żołnierze namiestnika zabrali Jezusa do pretorium i zwołali do Niego całą kohortę. A zdjąwszy szaty Jego włożyli nań płaszcz szkarłatny i uplótłszy koronę z ciernia włożyli na głowę Jego, a trzcinę w prawicę Jego. I zginając przed nim kolana naigrywali się z Niego, mówiąc: bądź pozdrowiony, królu żydowski” ( Mt 27,27-29). Umęczona, jednak spokojna twarz Jezusa jest pełna pokory i ufności do Ojca. Wiedział, co go czeka, godził się z męką (choć bardzo się bał) nie tylko dlatego, że był wierny Ojcu, ale również zrobił to dla człowieka. Stoi sam, obok Niego nie ma żołnierzy, którzy mu lżyli. W ręku trzyma berło z trzciny. Obraz jest niczym „zdjęcie portretowe”, zatrzymany w miejscu fragment z życia Chrystusa,1/500 sekundy ruchu migawki.

Upokorzony przez ludzi, których tak bardzo ukochał, Jego serce drżało z miłości dla tego człowieka ,który pragnął Jego śmierci. Mówił „(...) Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (...)” (Łk 23,34). Następnie znaczące są słowa Piłata „A Piłat wyszedł znowu na zewnątrz i mówi do nich: O t o wyprowadzam Go do was, abyście się przekonali, że nie znajduję w Nim żadnej winy. (Wyszedł tedy Jezus w koronie cierniowej i szkarłatnej szacie). I rzekł do nich: Oto człowiek” (J 19,4-5) Żydzi domagali się Jego śmierci, mówili, że bluźni gdyż podaje się za Syna Bożego. Piłat na te słowa przestraszył się i poszedł do Jezusa. „ Rzecze mu tedy Piłat: Nie mówisz do mnie? Nie wiesz, że mam władzę ukrzyżować Ciebie i mam władzę wypuścić Cię? Odpowiedział Jezus: Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci nie było dane z wysoka. Dlatego ten, który mnie tobie wydał, większego dopuścił się grzechu” ( J 19,10-11).Piłat robił wszystko, aby Jezus Nazareński został uwolniony. Dał nawet tłumowi alternatywę (Jezus albo Barabasz), jednak ci podburzeni przez przedniejszych kapłanów nadal żądali ukrzyżowania Jezusa. Namiestnik obmył ręce i wydał Jezusa ludowi, a wypuścił Barabasza.

Magda Anioł

 

Tekst: portal www.wiara.pl{jcomments on}