Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

poniedziałki i piątki od 17:30

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
Ks Arkadiusz Witkowski

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Czytelnia > Artykuły > Wierzę... w grzechów odpuszczenie
Wierzę... w grzechów odpuszczenie
15 października 2013

altW Roku Wiary, pochylając się nad fundamentami naszej katolickiej tożsamości, wypowiadamy słowa - wierzę… w grzechów odpuszczenie. W ten sposób przypominamy sobie prawdę o istnieniu grzechu. A to zachęca do postawy czujności. Ważne jest bowiem, aby nie ulec tej pokusie, która wprowadza człowieka w stan bezkrytycznej oceny naszych czynów. Św. Jan w pierwszym swoim liście pisze - Jeżeli mówimy, że jesteśmy bez grzechu, zwodzimy samych siebie i nie ma w nas prawdy (1J 1,8). Świadomość istnienia grzechu i swej grzeszności jest punktem wyjścia, aby zwrócić się do Bożego Miłosierdzia.  

Każdy człowiek rodzi się z grzechem pierworodnym, tzn. jest pozbawiony pierwotnej świętości i sprawiedliwości, która była darem Boga. Aby zaradzić tej sytuacji Stwórca dał nam Swego Syna – Jezusa Chrystusa, który przywrócił nam życie i godność dzieci Bożych. Św. Jan Chryzostom mówi, że straciliśmy raj ale zyskaliśmy niebo, dlatego zysk przewyższa stratę.  

Jednak człowiek jest głęboko zraniony przez grzech pierworodny i skłonny do tego, by grzeszyć. Według Katechizmu Kościoła Katolickiego grzech polega na odrzuceniu Boga i Jego miłości. Przejawia się to w lekceważeniu Jego przykazań. To każde słowo, czyn lub zamiar, którym człowiek świadomie i dobrowolnie występuje przeciwko temu porządkowi rzeczy, jaki przewidziała Boża miłość. Grzech zrywa jedność z Bogiem i narusza komunię z braćmi, z Kościołem. Św. Augustyn dodaje, że grzech jest po prostu miłością własną stającą się wręcz pogardą dla Boga.  

Rozróżniamy grzech śmiertelny, nazywany ciężkim, i powszedni, czyli lekki. Grzech śmiertelny rzeczywiście odcina człowieka od Boga. Jego istota polega na tym, jak mówi św. Tomasz z Akwinu, że występuje przeciwko miłości Bożej albo przeciw miłości bliźniego i zostaje popełniony całkowicie świadomie oraz dobrowolnie. Grzech powszedni oznacza pewne nieuporządkowanie w dążeniu do realizacji miłości Boga i bliźniego. Dotyczy materii lekkiej lub dotyczy materii ciężkiej, lecz bez pełnego poznania albo całkowitej zgody. Taki grzech zakłóca relację z Bogiem, ale jej nie zrywa.  

Wyznając naszą wiarę, wypowiadamy także słowa: wierzę… w grzechów odpuszczenie. W ten sposób potwierdzamy przede wszystkim prawdę o wielkim Miłosierdziu Boga względem nas. Miłość Chrystusa objawia się tym, że szuka zagubionych i leczy chorych. Lekarz nie jest potrzebny zdrowym, lecz chorym. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników (Mk 2,17). Bóg obdarował nas grzeszników sakramentem uzdrowienia i odnowy. Posyła nam Jezusa Chrystusa Zbawiciela i Odkupiciela, który wyzwala nas z mocy grzechu. Sakrament chrztu wyrywa nas z mocy grzechu i śmierci, ale nie wyzwala z ludzkich słabości i skłonności do grzechu. Dlatego potrzebujemy wciąż na nowo jednać się z Bogiem. To dlatego korzystamy z sakramentu pojednania i pokuty.  

Ten sakrament ustanowił sam Chrystus, kiedy ukazał się Apostołom w dniu zmartwychwstania i polecił im: Przyjmijcie Ducha Świętego. Tym, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone; którym zatrzymacie, są zatrzymane (J 20,22a-23). Jedynie Bóg może przebaczać grzechy. Jezus mówi: Synu! Twoje grzechy są odpuszczone (Mk 2,5) tylko dlatego, że jest Synem Bożym. I tylko dlatego, że Jezus dał moc kapłanom, właśnie oni mogą w Jego imieniu odpuszczać grzechy. Człowiek uzyskuje przebaczenie grzechów w sakramencie pokuty, gdy się nawróci, a kapłan wypowie nad nim formułę rozgrzeszenia. Dobrze wyraża to łacińskie słowo absolvere, czyli rozgrzeszenie, które znaczy rozwiązywać, ogłaszać wolnym. Aby to stało się faktem i zaowocowało w naszym życiu trzeba spełnić pewne warunki. Do warunków dobrej spowiedzi należą: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, wyznanie grzechów oraz sakramentalna pokuta. Jak przypominał Papież Benedykt XVI: Nie należy uważać, że powinniśmy żyć tak, aby nigdy nie potrzebować rozgrzeszenia. Jeśli akceptujemy naszą słabość, ale nadal jesteśmy w drodze, nie poddajemy się, lecz ruszamy dalej i wciąż przez sakrament pojednania nawracamy się, zaczynamy od nowa i w ten sposób wzrastamy dla Pana, dojrzewamy w jedności z Nim!  

Skutkiem sakramentalnej spowiedzi jest więc pojednanie z Bogiem i z ludźmi. Ten sakrament daje prawdziwe zmartwychwstanie duchowe, przywraca godność i życie dzieci Bożych. Najcenniejszy jest powrót do przyjaźni z Bogiem. Ale spowiedź jedna nas również z Kościołem. Grzech bowiem narusza lub zrywa wspólnotę braterską. Sakrament pojednania i pokuty naprawia ją i przywraca. "Czas po rozgrzeszeniu jest jak prysznic po treningu, jak świeże powietrze po letniej burzy, jak pobudka w słoneczny letni poranek, jak nieważkość nurka… W słowie „pojednanie” zawiera się wszystko: „znowu mamy czystą kartę u Boga” (por. Youcat 239).  

Dlatego święty Ojciec Pio zachęca nas: Nie lękaj się! Jeślibyś nawet popełnił wszystkie grzechy świata, Jezus powtórzy ci słowa: Odpuszczają ci się liczne grzechy, bo bardzo umiłowałeś.

opracował ks. Andrzej Żuławiński{jcomments on}

Źródło: www.parafiarodaki.pl

Grafika:
Rembrandt van Rijn,
Powrót syna marnotrawnego