Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

Środa od 18:00

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
ks. Sławomir Woźniak

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Dobre Słowo! > I Niedziela Adwentu 28 listopada 2010r.
I Niedziela Adwentu 28 listopada 2010r.
Nowości - Dobre Słowo!
27 listopada 2010

?Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie." (Mt 24,37-44)

Wchodzimy w czas adwentowego oczekiwania. Zastanawiam się, czym jest dla mnie to oczekiwanie, czym jest dla Ciebie? Może chwilą zamyślenia, krótkim sygnałem komórkowym, który przypomina: UWAGA za parę tygodni BOŻE NARODZENIE, może jest dreszczem, który przeszywa Twe ciało na myśl o kolejnym zgrzycie rodzinnym podczas wieczerzy wigilijnej, albo jest kolejnym, zwyczajnym, szarym dniem, podczas którego będziesz topił w samotności resztkę tego, co w Tobie jeszcze żyje. Adwent jest czasem, w którym powinnam się pochylić nad sobą, swoim życiem, swoimi wartościami, jest jak remanent w wielkim sklepie, pokazuje bardzo często jak niewiele z tego, co teoretycznie POWINNAM posiadać, jeszcze mi pozostało.

CZUWAJCIE ? co czujesz, gdy dziś słyszysz te słowa? co oznacza dla Ciebie czuwać? Gdzie to czuwanie umieścić w pośpiechu szalonych dni, wiecznej bieganiny za pozornie najważniejszymi rzeczami, na autobus przez ulicę często na czerwonym świetle... tak dużo w życiu człowieka czerwonych świateł na których przebiega, ryzykuje... Czuwanie dziś sprowadza się do pozornie ważnych spraw: napisać stertę sprawozdać, referatów, zdać wszystkie egzaminy na uczelni-wykonane!, udać się na wielką świąteczną wyprzedaż w centrum handlowym ?wykonane!. A Jezus mówi mi dziś tak zwyczajnie o potopie, o tym, że jeden z sąsiadów zginie, a drugi przetrwa, jeden zwycięży, a drugi polegnie.

Zastanawiałeś się co zastałby, gdyby dziś do Ciebie przyszedł....? Czy zastałby jeszcze którąś z Twoich tak szczelnie chowanych wartości, perełek? Czy może już wszystkie rozsypały się na świata kawał, pod stopami ludzi zmarniały zamiast mnożyć się i blaskiem oślepiać? W najmniej spodziewanej chwili przyjdzie potop i zabierze wszystkich.. słyszę, ale czy już zdaję sobie z tego sprawę, czy traktuję to jak kolejną naiwną historyjkę, która przecież nie koniecznie musi mnie dotyczyć? Czy dalej bawię się w życie myśląc, że naprawdę żyję, bawię się w człowieka, udając, że nim jeszcze jestem... Czuwanie...czym jest? Czy czuwasz przy drzwiach swej duszy, a może już zapomniałeś, że cale Twoje życie powinno być takim czuwaniem, czuwaniem, w którym jest czas na miłość, radość, przeżywanie i na walkę o własną wartość, walkę o to co ważne, a tak zapomniane... CZUWAĆ to chyba trochę działać, dążyć, to nawet kochać to wszystko, co boli, lecz co kształtuje Cię i ?uczłowiecza".

Kasia{jcomments on}