Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

poniedziałki i piątki od 17:30

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
Ks Arkadiusz Witkowski

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Dobre Słowo!
Dobre Słowo!
XVI niedziela zwykła - 19.07.2015
17 lipca 2015

(Mk 6,30-34)
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

 
XV niedziela zwykła - 12.07.2015
10 lipca 2015

(Mk 6,7-13)
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien. I mówił do nich: Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

 
XIV niedziela zwykła - 05.07.2015
04 lipca 2015

(Mk 6,1-6)
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry? I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

 
XIII niedziela zwykła - 28.06.2015
26 czerwca 2015

(Mk 5,21-43)
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości! Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

 
III Niedziela Wielkiego Postu
08 marca 2015

alt

(J 2,13-25)

Trzy akapity - 3. Niedziela Wielkiego Postu.

1. Wypędzenie ze świątyni przekupniów z ich wołami, barankami i gołębiami. Wywrócenie stołów, ogólny rozgardiasz, który był potrzebny, aby zaprowadzić w świątyni należyty modlitewny porządek.
2. Skąd taka aż zaciekłość? Świątynia jest miejscem modlitwy i spotkania ludzkiego serca z dobrym Bogiem. W czasach Jezusa powoli zaczął w ten święty przybytek wkraczać świat pieniądza i władzy. A to kończy się zawsze dramatycznie. Chrystus wskazuje jasno, że to Kościół ma zmieniać świat, a nie odwrotnie. To życie duchowe ma mieć wpływ na nasze przyziemne decyzje. Tymczasem często ten świat widzialny próbuje narzucać Bogu swoje zasady, swoje widzimisię. Zawsze dzieje się to ze stratą dla ludzi Kościoła. Dlatego chce, byśmy wypędzili z serca to, co próbuje uczyć Boga ludzkiej logiki, handlu, zależności.
3. Panie Jezu, zawsze, gdy moje serce oddali się od Ciebie kuszone tym, co światowe, przyziemne, z wielką gorliwością pomóż mi wyrzucić to z siebie i uczynić moje serce Twoim mieszkaniem. Tobie chwała i moc.

 
II Niedziela Wielkiego Postu
01 marca 2015

altMk 9,2-10

Trzy akapity - Druga Niedziela Wielkiego Postu.

1. Jezus zaprowadza trzech swoich uczniów na górę, aby tam się pośród nich przemienić. Apostołowie są świadkami Jezusowej modlitwy oraz rozmowy z Eliaszem i Mojżeszem.
2. Zabrał ich na górę, żeby doświadczyli, że droga za Nim to droga niełatwa. C.S. Lewis zapisał kiedyś, że najpewniejszą drogą do piekła, jest droga stopniowa, łagodna i miękko usłana. Jeśli chcę Nieba, muszę od siebie wymagać i iść krok za Jezusem, towarzyszyć Mu i Go naśladować.
3. Panie Jezu, prowadź mnie zawsze na te wzgórza, na których rozmawiałeś z Ojcem i tam ucz mnie pięknej modlitwy. Tobie chwała i moc.

 
IV niedziela zwykła
01 lutego 2015

altMk 1,21-28

WALKA

Przyzwyczajeni jesteśmy do potulnego obrazu Jezusa, nadstawiającego policzek, mówiącego szeptem, spokojnie, by nie urazić czyichś uczuć religijnych. To nie jest prawda o Nim. Tylko nasze, potwornie błędne, wyobrażenie. I Ewangelia tej niedzieli nam to jasno wypomina.
"Milcz i wyjdź z niego" - to pierwsze słowo wypowiedziane podczas egzorcyzmu przeprowadzonego w synagodze przez Jezusa. Nasz Pan nie bawi się, nie patyczkuje, ale konkretnie przypomina Złemu, kto tutaj rządzi, kto wygrywa tę bitwę i tę wojnę. Warto byśmy pamiętali, że nie ma w nas, słabych ludziach, mocy, by tak łatwo, jak On walczyć ze Złym. Dlatego dobrze lepiej pamiętać pierwsze zdanie, każdej modlitwy o uwolnienie od złego...W imię Jezusa, rozkazuję ci...

 
III niedziela zwykła
25 stycznia 2015

altJONASZ

Bóg wymaga. Nie owija w bawełnę, ale posyła proroka z konkretnym przekazem - jeśli się nic nie zmieni w Niniwie, miasto będzie zniszczone. Mieszkańcy miasta zrozumieli swój błąd i poprzez post starają się załagodzić gniew Stwórcy.
Szukaj w swoim życiu takich przewodników, którzy od Ciebie wymagają, stawiają wysoko poprzeczkę wymagań i ciągle powtarzają, że stać Cię na więcej. Tacy nauczyciele najwięcej Cię nauczą. Takim pedagogiem jest Chrystus.
Formacja człowieka czasami boli. Dojrzewanie, zdobywanie mądrości wymaga czasu i wysiłku.
Znajdź w Jezusie wymagającego, ale też kochającego Mistrza i Pana.

 
II niedziela zwykła
17 stycznia 2015

altJ 1,35-42

GDZIE MIESZKA CHRYSTUS?

Odpowiedzi wydają się nasuwać same i wydaje się się to jest proste pytanie. Pan Jezus mieszka w Niebie, jest obecny w świątyni, spotykamy Go na Eucharystii, w sakramentach ogółem oraz w Jego Słowie.
A tymczasem drugie czytanie dzisiejszej liturgii Słowa mówi nam jasno, że my sami, nie tylko nasze dusze, ale i ciała, jesteśmy Jego Mieszkaniem. Pytaniem na tę niedzielę może być więc kwestia troski nie tylko o własną duszę, bo tutaj akcent we wspólnotach kościelnych jest spory - ale też i o nasze ciało, które nie jest dla rozpusty, cytując świętego Pawła, ale jest oddane Panu.
Czy ludzie rozmawiając ze mną słyszą Słowo Boga? Czy spotykając mnie spotykają Jezusa? Czy jestem, lub próbuję być jak świątynia? Wypełniony po brzegi Jego łaską.

 
Niedziela Chrztu Pańskiego
10 stycznia 2015

altMk 1,6b-11

CHRZEST
Pokropienie wodą przez kapłana, świeca, biała szata, chrzciny, chrzestni spośród rodziny, pamiątkowe zdjęcia i obrazek na ścianę. To też chrzest, ale jest z tym obrzędzie coś większego, poważniejszego.
Zanurzyć się w Chrystusie, zostać dzieckiem Bożym, wojownikiem Pana...mieć na imię chrześcijanin, tak jak pierwsi uczniowie Jezusa. Ale to nadal nie wszystko, bo przecież sakrament to też tajemnica działania Bożej łaski.
To święto to moment, kiedy warto się na chwilę zatrzymać z zapytaniem siebie samego - po cóż mi ten cały chrzest, co on we mnie zmienił. I najważniejsze - czy dzisiaj żyję, zachowuję się, myślę jak uczeń Chrystusa, czy może uczeń tego świata.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 24