Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

Środa od 18:00

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
ks. Sławomir Woźniak

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Dobre Słowo!
Dobre Słowo!
Uroczystość Wszystkich Świętych
01 listopada 2014

alt

Mt 5,1-12a

ŚWIĘTY WIDZIALNY

Kościół ma swój wymiar widzialny i niewidzialny. Dostrzegamy w nim świątynie, ludzi, obrzędy i zwyczaje. Kościół to przecież ludzie, którzy idą pielgrzymką życia ku zbawieniu. Można się w tym widzialnym wymiarze zakochać, ale można mieć też z tym właśnie wymiarem Kościoła spory problem. Bo przecież ludzie to słabość, grzech i błędy.
Kościół to też jednak wspólnota świętych. To ten wymiar, którego nie widać gołym okiem. Łaska, działanie Ducha, obcowanie świętych. Tego nie widać, ale zmysł wiary to czuje. To jest wymiar Kościoła, którego nie da się nie uwielbiać.
I byłoby pięknie, gdybyśmy umieli, jako ludzie, być widzialną zapowiedzią tego, czego jeszcze oczy nie widzą. Byłoby pięknie dać odrobinę nieba naszym bliskim już tutaj na ziemi. Byłoby...

 
XXX Niedziela Zwykła
25 października 2014

altMt 22,34-40

BLISKO, CZYLI LEK NA SAMOTNOŚĆ

Jezus jest ciągle podpytywany przez uczonych w Prawie. Szukają sposobności, by Go ośmieszyć, by wykazać, że On nie jest tak wyjątkowy, jak się wydaje. No to proszę – Nauczycielu, które przykazanie jest najważniejsze?
Jego odpowiedź to majstersztyk. Pośród wielu zasad, którymi żyli Izraelici, Jezus wskazuje regułę nadrzędną. W niej zawiera się całe Pismo i wszelkie prorockie zapowiedzi. Uwaga! Bóg zapytany o to, na czym mamy się skupić odpowiada – kochajcie. Uczcie się miłości przez całe życie, bo Bogu zależy tylko na tym, byście tę lekcję odrobili. Cała reszta zawiera się w tym jednym. Kochaj Boga całym sobą, wszystkimi siłami. Pozwól, by był blisko Ciebie, jak najbliżej.
Jesteśmy samotni w świecie pełnym ludzi. To gorzka prawda. Mijamy się beznamiętnie, bez emocji przemykamy przez palce czasu. Ale nasz Bóg zachęca nas, byśmy w Jego Miłości odkryli niebywałą bliskość i ciepło, które nawet w tak podle zimną jesień potrafią przywrócić nam wiarę w sercu i uśmiech na twarzy. Kochaj. Nie mów, że nie potrafisz.

 
XXIX Niedziela Zwykła
18 października 2014

altMt 22,15-21

TWARZ JEZUSA W MOIM SPOJRZENIU

Cezarowi to, co do niego należy. Bogu to, co należy do Boga. Na monecie, którą podano Jezusowi był właśnie wizerunek Tyberiusza. Można więc spytać, o jakie rzeczy, osoby albo wydarzenia należące do Boga chodzi Mistrzowi z Nazaretu? Być może o te, które posiadają wyraźny rys, wizerunek Boga. Idąc dalej można się spytać, czy ja, chrześcijanin, mam w swoim sercu wizerunek tego świata, którym żyję, czy też Boga, którego pragnę słuchać.
Odpowiedź nie jest taka łatwa. Mój kalendarz, moje myśli, moje plany są czymś wypełnione po brzegi. Stąd będę miał odpowiedź, czy jestem świata, czy Boga. Jest oczywiste, że nasze obowiązki, praca, studia są istotne, ważne i zajmują nam głowy, nikt tego nie neguje. Tylko czy mam też taki moment w ciągu dnia, w którym moje oczy są skierowane ku Prawdzie, a moje marzenia prowadzą mnie do Źródła?

 
XXVIII Niedziela Zwykła
12 października 2014

altMt 22,1-14

SIADAJ I JEDZ, KARMI CIĘ SAM BÓG

Niebo zostaje porównane przez samego Jezusa do wielkiej uczty. Najlepsze wina, najwspanialszej jakości mięso, ale przede wszystkim ZAPROSZENIE dla każdego z nas. Cała przypowieść nie skupia się jednak tak mocno na menu oraz wystroju sali. Jej istotnym elementem jest odpowiedź na zaproszenie Gospodarza.
I tutaj robi się gorzko. Ponieważ mimo wspaniałości przygotowanego dla nas przyjęcia zaproszeni nie mają zamiaru się na nim pojawiać. Mają inne zajęcia, mają swoje ziemskie życie, swoje sprawy i problemy. Bóg nie jest w tym wszystkim potrzebny. Potem jeszcze się okazuje, że nawet wśród tych, którzy przyszli jest człowiek bez stroju weselnego, a więc zupełnie nieprzygotowany i pozbawiony szacunku wobec zapraszającego Króla. Uczta to nie tylko Niebo. Ucztą jest też każda Msza święta. Czuj się zaproszony, nie jedynie przez kapłanów, czy przez Kościół. Czuj się zaproszony przez Boga. Siadaj, otwieraj swoje serce i pozwól się nakarmić.

 
XXVII Niedziela Zwykła
04 października 2014

alt

Mt 21,33-43

Czy można zabić Boga?

Nietsche kiedyś ogłosił w tej kwestii spory sukces, uznając i ogłaszając wszem i wobec, że Bóg nie żyje. Czy można? Ta przypowieść Jezusa pokazuje nam, że takie podejście do Stwórcy jest możliwe.

Nie możemy Go zabić dosłownie, ale możemy mieć do Niego takie właśnie podejście - żądnych krwi Boga morderców. Zanim uznasz, że to zdanie jest za mocne, wiedz, że Bóg "umiera" właśnie wtedy, gdy działasz podobnie do rolników z przypowieści. Co oni dokładnie zrobili? Nie chcieli panu winnicy niczego oddawać, choć byli jedynie dzierżawcami. Uznali nagle, że im się należy to, co otrzymali na jakiś czas. Zabijasz Boga będąc niewdzięcznym człowiekiem, zapominając, że niczego nie masz, czego byś nie otrzymał. Zabijasz swoim grzechem...

Postawa pozytywna wynikająca z owej przypowieści brzmi tak: Bądź człowiekiem świadomym tego, że pan winnicy - Bóg - dał Ci wiele, dał Ci wszystko i pragnie jedynie Twojej odpowiedzi, współpracy, miłości. Bądź człowiekiem, który stara się o to, by pan winnicy był z Twojej pracy zadowolony. Nie jestem panem, jestem sługą, który ma wielkie szczęście. Właścicielem winnicy, na której mogę pracować, nie jest nikt obcy. Właścicielem tej winnicy jest ktoś, kto mnie bardzo kocha - mój Ojciec.

 
XXVI niedziela zwykła
28 września 2014

alt"Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć." (Mt 21,28-32)

Więcej…
 
XXI niedziela zwykła
23 sierpnia 2014

alt"Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem." (Mt 16,13-20)

Więcej…
 
XX niedziela zwykła
16 sierpnia 2014
alt"Jezus podążył w stronę Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha. Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: Odpraw ją, bo krzyczy za nami! Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: Panie, dopomóż mi! On jednak odparł: Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom. A ona odrzekła: Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów. Wtedy Jezus jej odpowiedział: O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! Od tej chwili jej córka została uzdrowiona." (Mt 15,21-28)
Więcej…
 
XIX niedziela zwykła
10 sierpnia 2014

alt"Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! Na to odezwał się Piotr: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie! A On rzekł: Przyjdź! Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie! Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym." (Mt 14,22-33)

Więcej…
 
XVIII niedziela zwykła
01 sierpnia 2014

alt"Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść! Odpowiedzieli Mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. On rzekł: Przynieście Mi je tutaj! Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci." (Mt 14,13-21)

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 6 z 24