Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

poniedziałki i piątki od 17:30

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
Ks Arkadiusz Witkowski

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Studnia Jakubowa > Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana
Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana
Kazanie św. Andrzeja z Krety, biskupa, na Niedzielę Palmową

Dzisiaj Chrystus przychodzi z Betanii. Zdąża dobrowolnie ku swej męce, a Jego święte cierpienie ma przypieczętować tajemnicę naszego zbawienia. Podążajmy i my, aby razem z Nim wstąpić na Górę Oliwną. Podąża więc dobrowolnie drogą do Jerozolimy, On, który dla nas zstąpił z nieba, aby nas, powalonych w prochu ziemi, wywyższyć razem ze sobą „ponad wszelką zwierzchność i władzę, i moc, i panowanie, i ponad wszelkie inne imię”. Podąża Chrystus, lecz nie jako ten, który kroczy w chwale, pełen przepychu i wspaniałości, bo

„nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć swego krzyku na dworze”

ale jest cichy i pokorny, odziany w pospolite szaty, a Jego przyjście dokonuje się bez rozgłosu. Dalejże więc! Razem z Tym, który podąża na mękę, podążajmy biorąc przykład z tych, którzy wyszli Mu naprzeciw. Oni słali przed Nim swe płaszcze na drodze i ścielili ją palmowymi gałązkami; my zaś rzućmy się do Jego stóp w pokorze i prostocie serca, bo właśnie do tego serca przychodzi Słowo Ojca. A wtedy Bóg da nam się ogarnąć, On, którego nic ogarnąć nie zdoła.

Raduje się Bóg, łaskawość sama, że może nam okazać pełnię swej dobroci; schodzi z wysoka ku naszej nicości, aby zamieszkać wśród nas i przyciągnąć nas ku sobie dzięki więzom wspólnej z nami natury. O Nim to powiedziano, że „wstępuje ponad niebiosa” unosząc w sobie, niby zaczyn, pierwociny tych, których nazywa swoimi braćmi, wstępuje jednak w blasku swej Boskiej chwały. Lecz nie opuszcza przez to ludzkości; podnosi ją z niskości ziemi od chwały do chwały, aby wreszcie razem z sobą uczynić ją chwalebną na wysokościach niebios.

My zaś nie ścielmy pod stopy Chrystusa szat ani gałązek, których zieleń, choć cieszy oczy, prędko przemija; lecz Jego łaskę, albo raczej nas samych ścielmy u Jego stóp, bo „my wszyscy, którzy zostaliśmy ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliśmy się w Chrystusa”. Gdy przedtem nasze grzechy były jak purpura, to teraz, obmyci w zbawczych wodach chrztu, staliśmy się jak najczystsza wełna. Ofiarujmy więc Zwycięzcy śmierci nie palmowe gałązki, lecz wieńce naszego zwycięstwa. A wznosząc w górę, jak gałązki palmowe, owocujące pędy ducha, dzień w dzień wołajmy głośno razem z tymi, którzy Go poprzedzali i szli za Nim:

„Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana, Król Izraela!”

________

* Kazanie 9.

Tekst udostępniony dzięki uprzejmości serwisu

Internetowa Liturgia Godzin

źródło: www.tyniec.benedyktyni.pl/ps-po