Konfesjonał akademicki

konfesjonal1

Są sprawy których sami nie rozwiążemy.

Są ciężary, których sami nie udźwigniemy.

Są przeszkody, których sami nie pokonamy.

Są grzechy, z którymi dalej już nie pójdziemy.

Konfesjonał akademicki

Środa od 18:00

Kontakt

Kontakt w sprawach duszpasterskich:
ks. Sławomir Woźniak

 


DA Laboratorium Wiary

przy parafii Miłosierdzia Bożego

Sosnowiec ul. Jagiellońska 2

Jesteś tutaj:
Start > Wydarzenia > Jak przeżyć Triduum Paschalne?
Jak przeżyć Triduum Paschalne?
Nowości - Wydarzenia
04 kwietnia 2012

Jak przeżyć Triduum Paschalne?

Najważniejszy obchód liturgiczny Kościoła - Triduum Sacrum: Wielki Czwartek, Wielki Piątek, Wielka Sobota i Wielka Niedziela.

Jak przeżyć te dni?

Po pierwsze, pamiętając, że stanowią one pewną całość, w której każdy element jest istotny i konieczny. Traktujemy nieraz Wielki Czwartek, Piątek i Sobotę jedynie jako przygotowanie do uroczystości Zmartwychwstania. To nie jest prawda. Tym przygotowaniem jest okres Wielkiego Postu, a ten w liturgii Kościoła kończy się w Wielki Czwartek w południe (!) – wieczorem rozpoczyna się Triduum Sacrum, tzn. jeden, trzydniowy obchód Zmartwychwstania Pańskiego. W liturgii widać to doskonale, że te trzy dni stanowią właściwie jedno, rozłożone w czasie, nabożeństwo: Msza Święta Wieczerzy Pańskiej nie kończy się błogosławieństwem i rozesłaniem, lecz przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do Ciemnicy.

Liturgia Wielkiego Piątku nie rozpoczyna się jak zwykle znakiem krzyża i pozdrowieniem, i podobnie też nie ma końcowego błogosławieństwa. Tak samo w Wigilię Paschalną nie ma znaku krzyża na rozpoczęcie Liturgii, bo ona trwa – rozpoczęta w Wielki Czwartek, aż do końcowego błogosławieństwa po procesji rezurekcyjnej! Wynika więc stąd najpierw, że trzeba te dni przeżywać w całości, nie opuszczając z nich ani jednego.

 

Po drugie, przeżywając je, trzeba popatrzeć na wydarzenia Wielkiego Czwartku, Piątku i Soboty przez pryzmat Zmartwychwstania.

Dlatego, że Chrystus zmartwychwstał, każdy z nas może „jeden drugiemu umywać nogi” (Ewangelia wielkoczwartkowa) - to jest po prostu inne sformułowanie największego przykazania miłości.

Dlatego, że Chrystus zmartwychwstał, każdy z nas może stanąć z odwagą wobec krzyża, „wziąć swój krzyż” i z pokorą go pocałować (Wielki Piątek). W tym znaku zawarta jest wiara - nie tylko wiara w Boga, lecz także wiara Bogu, zawierzenie Bogu, zaufanie w Jego Opatrzność.

Dlatego, że Chrystus zmartwychwstał, nasze czuwanie i czekanie na Jego powrót (Wielka Sobota) ma sens, ma w sobie radość i pewność chrześcijańskiej nadziei: na ostateczne zwycięstwo Boga nad grzechem, na ostateczny triumf dobra nad złem.

 

Wiara, nadzieja i miłość, wszystko, co istotne w naszym chrześcijaństwie, uświadamiamy sobie na nowo w te dni, i ta świadomość oby nam towarzyszyła, gdy będziemy odnawiać nasze przyrzeczenia chrzcielne w Nocy z Wielkiej Soboty na Niedzielę.

 

{jcomments on}ks. Grzegorz Ryś, Rekolekcje. Znak 2003, s.129-131.